poniedziałek, 6 czerwca 2016

''Ewelina płacze'' - Recenzja


Jest to spektakl Teatru Rozmaitości z Warszawy, wielokrotnie nagradzany.
Na scenie występuje czwórka aktorów Adam Woronowicz, Rafał Maćkowiak, Maria Maj i Ewelina Pankowska.
Spektakl rozpoczyna się jak dla mnie dosyć niezrozumiale- od krótkich pokazów ruchowych- których przekaz jest jasny, dopiero gdy poznamy historie bohaterów.
Następnie aktorzy, stojący z przodu sceny zapewniają nas, że spektakl jest tylko eksperymentem, polegającym na tym, że mają grać samych siebie, wyobrażonych przez kogoś zupełnie innego.
Scenografia jest uboga,co pozwala nam się w pełni skupić na tym, co aktorzy mają nam do przekazania.
Artyści w zabawny sposób, poruszają niezwykle ważny problem dzisiejszych czasów. Dotyczy on zachowania tożsamości, bycia takim, jakim się jest, nie ulegania wpływom otoczenia, w którym żyjemy.
Ewelina płacze, ponieważ nie potrafi zaakceptować siebie, wydaje jej się, że nigdy nie dorówna aktorom i innym celebrytom. Trójka aktorów stara się przełamać ten stereotyp o idealnym życiu osób z pierwszych stron gazet, poddając analizie ich wizerunek wykreowany głównie przez media.
Spektakl bardzo mi się spodobał, że względu na niebanalną tematykę, grę aktorską, oraz dystans do własnej osoby aktorów. tekst: Kasia Selwet

''Teraz jestem'' - Recenzja

Podczas trwania spektaklu możemy obserwować osobistą przemianę bohatera, Marca Brew.
Jest on tancerzem, przeżył wypadek samochodowy, w wyniku którego został sparaliżowany od pasa w dół.
Od nowa musi odkrywać swoje ciało. Uczy się wszystkiego od początku, po wypadku zyskał nowe, bo zupełnie inne życie.
Na początku spektaklu, artysta leży na scenie, jakby wyrzucony przez morze na brzeg, co rozumiem jako uratowanie. Później, gdy powoli wybudza się, zdaje sobie sprawę z tego co się stało. Woda nieustannie mu towarzyszy, jest tym co pomaga mu przeżyć, a jednocześnie trudno jest mu ją okiełznać, czy tak naprawdę jest to wykonalne?
Muzyka, wyraża natłok emocji, które są obecne podczas badań i testów jego "starego, nowego" ciała.
Spektakl wywarł na mnie ogromne wrażenie, również ze względu na światła, które są pewnego rodzaju motywatorem, zachęcają do wykonania następnego kroku, lecz nie są w stanie same podjąć decyzji. tekst: Katarzyna Selwet