Jest to spektakl Teatru Rozmaitości z Warszawy, wielokrotnie nagradzany.
Na scenie występuje czwórka aktorów Adam Woronowicz, Rafał Maćkowiak, Maria Maj i Ewelina Pankowska.
Spektakl rozpoczyna się jak dla mnie dosyć niezrozumiale- od krótkich pokazów ruchowych- których przekaz jest jasny, dopiero gdy poznamy historie bohaterów.
Następnie aktorzy, stojący z przodu sceny zapewniają nas, że spektakl jest tylko eksperymentem, polegającym na tym, że mają grać samych siebie, wyobrażonych przez kogoś zupełnie innego.
Scenografia jest uboga,co pozwala nam się w pełni skupić na tym, co aktorzy mają nam do przekazania.
Artyści w zabawny sposób, poruszają niezwykle ważny problem dzisiejszych czasów. Dotyczy on zachowania tożsamości, bycia takim, jakim się jest, nie ulegania wpływom otoczenia, w którym żyjemy.
Ewelina płacze, ponieważ nie potrafi zaakceptować siebie, wydaje jej się, że nigdy nie dorówna aktorom i innym celebrytom.
Trójka aktorów stara się przełamać ten stereotyp o idealnym życiu osób z pierwszych stron gazet, poddając analizie ich wizerunek wykreowany głównie przez media.
Spektakl bardzo mi się spodobał, że względu na niebanalną tematykę, grę aktorską, oraz dystans do własnej osoby aktorów.
tekst: Kasia Selwet
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz