niedziela, 22 maja 2016

''Ewelina Płacze'' - Recenzja

O spektaklu niewiele wiedziałam. Jedyne, co mną kierowało to zapewnienia nauczycielki o naprawdę niezapomnianym przeżyciu. Sadzę, że każdego z nas ująłby ten pokaz za serce, bowiem dotyczy on tematu bardzo nam bliskiego. Często zatracamy się w sobie, i tak naprawdę zapominamy, lub nie chcemy być tym, kim jesteśmy. Nie wiemy tak naprawdę, czy dobrze postępujemy, czy tez nie. W końcu sami nie wiemy, kim jesteśmy. Natomiast sposób w jakim Teatr Rozmaitości nam to przedstawił, był fenomenalny. Ukazanie czegoś tak wprawdzie smutnego w zabawny i pełen humoru sposób był strzałem w dziesiątkę. Gdy wyszłam z sali, aż głowa bolała mnie od natłoku emocji. Od wzruszenia i głębokiego zamyślenia po rozbawienie i niemalże napady śmiechu. Każdemu z nas na pewno udało się utożsamić z jednym z „bohaterów”, dlatego spektakl podobał nam się jeszcze bardziej. Był to jeden z tych spektakli, których się nie zapomina i daje nam szanse na przemyślenie sobie kilku spraw nad samym sobą.

tekst: Natalia Pacyna 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz