Dnia
21.05.2016 roku, w Bytomskim Centrum Kultury, odbył się spektakl
pod tytułem „Szepty”, stworzony przez belgijski teatr Compagnie
Mossoux-Bonté. Główną role w przedstawieniu odegrało odpowiednie
oświetlenie oraz seria dźwięków niemiłosiernie bombardujących
bębenki uszne widzów i pewnie też samej aktorki. Publiczność
siedziała na ustawionych na scenie trybunach. Cała sala pochłonięta
była tajemniczą ciemnością, tylko bohaterka poruszała się w
słupie światła. Przypominała drewnianą marionetkę, której
każdy ruch powodował wydobywanie się mrocznych odgłosów z
ukrytych głośników. Potrafiła niepostrzeżenie zmienić wygląd i
znaczenie swojej fryzury, a także stroju. Przez większość pokazu
drżała, tańczyła, wymachiwała rękami, powtarzała sekwencję
ruchów i gestów, oraz animowała przedmiotami, które zdawały się
być jej częścią. Kilka razy na scenie pojawiała się jakby
zjawa, która tak naprawdę była białą sukienką lub wyświetloną
białą tkaniną. Urzekła mnie przede wszystkim zdolność
zachowania równowagi ciała jak i doskonała gra aktorska pani
Nicole Mossoux.
tekst: Magdalena
Zbączyniak
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz